Czy warto wyjść ze strefy komfortu?

Tak sobie czytam ostatnie posty, każdy coś podsumowuje opisuje więc dlaczego nie ja? W końcu rok był pełen wydarzeń, projektów, wyzwań, zmian itd. Jest o czym pisać...

Mądry człowiek powiedział, że "W życiu pewna jest tylko zmiana". Nie ma z czym dyskutować - fakt!

Rok 2019 rozpoczął się od decyzji o zmianie. Zmianie, która chodziła za mną od wielu lat. Zmianie, na którą ciężko się było zdecydować. Zmianie polegającej na porzuceniu pracy i uruchomienia własnego biznesu.

Od zawsze chciałem posiadać własną firmę IT, zawsze czułem, że wiem jak ją stworzyć i jakie cechy powinna posiadać aby odnieść sukces. Ale stojąc przed wyborem: stabilność i regularne wynagrodzenie (jednym słowem komfort) vs pomysł, perspektywy i niewiadoma (nazwijmy to krok wstecz), zawsze wybierałem to pierwsze. Prób było kilka, zawsze ktoś lub coś mnie skłaniało do pozostania. Aż do 2019! Decyzja była trudna, ale zapadła. A wierzcie mi, że pozostawienie ciepłej posadki, szczególnie jeśli Cię nikt z niej nie wygania, nie jest łatwe a wręcz trudne. Ale słowo się rzekło, czas wyjść ze strefy komfortu...

I tak powstało nowe słowo: EVOQAI. Słowo, które stało się nazwą firmy, która każdego klienta traktuje wyjątkowo a swoich współpracowników jak partnerów. Nazwa EVO-Q-AI powstała z połączenia trzech słów, które wyznaczają kierunek kreowania naszych produktów oraz sposób realizacji naszych usług:

EVO – Evolution, evolutionary, ewolucja

Ewolucja biznesu naszych klientów jest dla nas dobrem nadrzędnym. Uwielbiamy patrzeć jak nasi klienci korzystają z owoców naszej pracy i jak dzięki nam się rozwijają. Celem nadrzędnym jest dostarczanie wartościowych usług pozwalającym naszym klientom ewoluować. Celowo nie używamy słowa rewolucja, nie chcemy na siłę rewolucjonizować produktów czy usług naszych klientów. Wierzymy w zrównoważony i organiczny rozwój, który można osiągnąć tylko poprzez regularną i zdyscyplinowaną pracę. Czy to oznacza, że nie chcemy zrobić czegoś wielkiego? Oczywiście, że chcemy! Czy to oznacza, że nie chcemy burzyć zastanego porządku? Oczywiście, że chcemy! Ale nie jesteśmy tą firmą, która będzie kreowała przed klientami wyimaginowaną rzeczywistość i obiecywała stworzenie kolejnego „unicorna” tylko po to aby złapać kolejny projekt.

Ponadto, kolejnym ważnym elementem jest ewolucja i rozwój każdego z naszych współpracowników. Dlatego pomagamy naszym współpracownikom rozwijać siebie, swoje pasje, umiejętności. Bierzemy wolne na szkolenia, dajemy sobie odpocząć w wakacje i nie gniewamy się na siebie jak komuś się powinie noga. Po prostu pomagamy sobie naprawiać błędy i rozwijać skrzydła. To buduje niesamowitą atmosferę i kulturę pracy, a naszym klientom gwarantuje wsparcie, którego nigdy wcześniej nie mieli okazji doświadczyć.

Q – Quality, jakość.

Nasz zespół to prawie 20 lat doświadczenia łączącego pracę w IT, agencji interaktywnej, zarządzaniu projektami czy pracę na najwyższych stanowiskach menadżerskich. Wiele zrobiliśmy i wiele widzieliśmy. I jedno jest pewne, brak jakości zawsze negatywnie odbijał się na wszelkich projektach, których byliśmy częścią lub mieliśmy okazję obserwować. Dlatego jako cel nadrzędny postawiliśmy sobie, że naszym klientom zagwarantujemy produkty, usługi na najwyższym poziomie. Usługi, gdzie zrobione oznacza zrobione a testy końcowe są przyjemnością wieńczącą projekt a nie jego początkiem.

Jakość, to nie tylko dobrze przetestowany projekt. Jakość to całe doświadczenie jakie chcemy zaoferować naszym klientom i pracownikom. Począwszy od pierwszego spotkania, rozmowy, pierwszej analizy czy demo aż do wdrożenia, testów czy rozwiązywania problemów.

AI – Artificial Intelligence, Sztuczna Inteligencja.

Dla nas AI to nie jest kolejny slogan, ale obrany kierunek rozwoju produktów i usług. Traktujemy AI jako narzędzie wspomagające biznes i korzystanie z naszych produktów. Z powyższego hasła należy też wyciągnąć oddzielnie słowo Inteligencja, ponieważ w naszych rozwiązaniach stosujemy mechanizmy, których z naukowego punktu widzenia nie można nazwać sztuczną inteligencją, ale można je określić mianem smart. A przewagę osiąga się nie poprzez samą technologię, ale poprzez umiejętne jej wykorzystanie. Naszym klientom nie oferujemy rozwiązań AI na siłę, bardziej naszym celem jest osiągnięcie wizji jaką określono jako ubiquitous computing, czyli osiągnięcie stanu, w którym technologia (w tym przypadku AI) znika. Ale jej zniknięcie nie oznacza po prostu jej braku, ale takie umiejscowienie w produkcie, procesie czy usłudze, które sprawia, że po prostu przestajemy o niej myśleć. Nie myślimy o AI jak o technologii, która całkowicie zastąpi człowieka. Nasze produkty i usługi są bardziej ukierunkowane na rolę pomocniczą. I tak np oferujemy automatyczne klasyfikowanie dokumentów i uruchamianie procesów biznesowych na podstawie skanów, dostarczamy usługi porównywania zdjęć, potrafimy potwierdzić, że osoba ze zdjęcia na dowodzie to ta sama osoba, co siedzi aktualnie po drugiej stronie komputera, czy potrafimy dostarczyć bota, który zadzwoni do klienta z przypomnieniem lub ociepli Twojego leada.

Podsumowanie

Wizja, Misja, Cele, Strategia - to jedno. Ale jak to wdrożyć w życie? Czy w dzisiejszym świecie można stworzyć firmę, w której atmosfera to nie jest slogan a swoista kultura?

Na takie podsumowanie zbyt wcześnie, wszak na dobre funkcjonujemy od 6 miesięcy. Na to pytanie odpowiem po kilku latach. Ale jedno jest pewne, przy odpowiednim doborze ludzi, ich odpowiednim traktowaniu, odpowiednio zarządzając projektami oraz uwzględniając indywidualne pasje współpracowników można stworzyć atmosferę pracy, która sprzyja robieniu wyniku. Naprawdę!

Naszą przygodę oficjalnie rozpoczęliśmy na przełomie maja i czerwca, dziś mamy grudzień, 6 miesięcy pracy. A w naszym portfolio kilkanaście zrealizowanych projektów, uznani klienci, stabilny zespół (w tym część w Indiach), dwa biura i do tego płynność finansowa. Ostatnio czytałem artykuł o #JanuszachBiznesu i terminach płatności - u nas każda zapłacona na czas, a nawet przed! I to jest wspaniałe, że udało nam się w tak krótkim czasie zbudować coś co działa (może jeszcze nie na najwyższych obrotach) i ma perspektywy. A co jeszcze ważniejsze, robimy to w Ostrołęce i Łomży. Na szczęście nawet Polska powiatowa nie jest tak daleko od wielkiego Świata aby nie móc dla niego pracować.

I to jest to co w tym całym Evoqai lubię najbardziej. Mieszkamy na wsi, robimy mega projekty, do biura dojeżdżamy w kilka, kilkanaście minut i pracujemy dla dużych firm i cały czas do przodu (jak to mawia szef Starbucksa). A dodam, że wśród naszych klientów są takie marki jak Uniqa, TUZ, Capital Service, Catalyst Commercial czy Barrington Homes.

Dla tych klientów udało nam się stworzyć i wdrożyć szereg projektów, które są rozwijane i utrzymywane. Z tego miejsca wszystkich klientom DZIĘKUJEMY za zaufanie!

Nie można tu nie wspomnieć o inwestycjach. Poza produkowaniem oprogramowania dla innych cały czas rozwijamy bazę produktów własnych (przecież biznes nie może stać na jednej nodze). Stworzyliśmy i rozwijamy już 3 produkty własne:

  • EvoScanner - system sztucznej inteligencji do rozpoznawania danych z faktur w formacie pdf lub zdjęcia,
  • Serwis do weryfikacji podatników w Białej Liście Podatników VAT,
  • EvoBot - voicebot, który potrafi mówić i słuchać.

I to wszystko w 6 miesięcy!!

A do tego w końcu znalazłem czas na czytanie książek, wymienię tylko kilka: Labirynt Pawła Motyla, Sztuka wyciągania wniosków z porażek (...) Howarda Schultza (szef Starbucksa) czy Droga Rzadziej Przemierzana Pecka.

Czy warto wyjść ze strefy komfortu?

Tak! Ale to moje zdanie! Cokolwiek bym ne robił to każdy krok wstecz jest po to aby zrobić krok do przodu i wejść w kolejną strefę komfortu. Ważne aby w porę z niej wyjść i się nie zatracić.

Na pewno ludzie żyjący w strefie komfortu zatracają wiele instynktów, co skutkuje w ograniczeniu pomysłowości, kreatywności, zdolności analizy i oceny sytuacji (w tym tej związanej z ryzykiem prowadzenia biznesu). Są oni jak indyki i czarne łabędzie (opisane w Labiryncie P. Motyl), które nie dostrzegają nowych rozwiązań i ryzyk, jednocześnie zaślepieni comiesięczną gratyfikacją.

Ciekaw jestem co napiszę za rok, ale myślę, że dla całej Evoqai-owej rodziny mój krok wstecz okaże się wejściem do nowej strefy komfortu. A moja w tym głowa aby nikt nie przebywał w niej za długo. A nowe projekty, które czekają na nas w nowym roku na pewno pozwolą nam w porę uciekać z strefy komfortu, zanim przyjdzie znużenie, poczucie własnej nieomylności i wszechobecnej doskonałości.